Dobra, biorę się do roboty, muszę uzupełnić moje wspomnienia, bo inaczej skończy się na tym, że lato będę przerabiać na zimę..
Zdjęcia robione analogiem z tripu do Wrocławia z Katarzyną. Było trochę ponuro i zimno, ale co z tego jak się ma takie towarzystwo.. ;P
Po kolei: rynek, ajnfarty, park, mleczarnia, domówka, śniadanie na świeżym powietrzu, park, hala stulecia, wrocławska japonia, dziwne bloki, od czasu do czasu jakiś krasnal i w końcu odnowiony dworzec. Chyba nic nie pominęłam? To w końcu było tak dawno..
































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz